Adam Grudziński

Podróże ·

Ponad tysiąc kilometrów za 9 euro

Latem 2022 roku w Niemczech można było przez cały miesiąc jeździć pociągami regionalnymi za 9 euro. W czerwcu objechałem na tym bilecie kawał kraju: od Muzeum Mercedesa i obiadu w muzeum świń w Stuttgarcie, przez katedrę w Ulm i zamek Neuschwanstein, po stadion Bayernu w Monachium.

Przejdź do tekstu

Bilet nazywał się 9-Euro-Ticket i obowiązywał przez trzy miesiące: w czerwcu, lipcu i sierpniu za 9 euro miesięcznie można było jeździć wszystkimi pociągami regionalnymi, autobusami i tramwajami w całym kraju. Szybkie pociągi dalekobieżne, czyli ICE i IC, nie wchodziły w grę, więc na dłuższą trasę trzeba było mieć czas.

W czerwcu wykorzystałem ten bilet na wycieczkę, jakiej w innych warunkach bym nie zaplanował.

Trasa

Po kolei: Weimar, Würzburg, Stuttgart, Ulm, Augsburg, zamek Neuschwanstein, Monachium, Ratyzbona i Norymberga, a pętla zamknęła się w Halle nad Soławą. Na mapie wyszło z tego koło przez Turyngię, Badenię-Wirtembergię i Bawarię. Po powrocie policzyłem, że przejechałem grubo ponad tysiąc kilometrów, cały czas na jednym bilecie za 9 euro.

Adam w maseczce w pociągu regionalnymMapa trasy przez Würzburg, Stuttgart, Ulm, Augsburg, Monachium, Ratyzbonę i Norymbergę
W pociągu, 3 czerwca 2022. W regionalnych pociągach obowiązywały wtedy jeszcze maseczki. Trasa na mapie (Google Maps).
Oświetlony Stary Most na Menem w Würzburgu nocą, nad nim twierdza na wzgórzu
Würzburg nocą: Stary Most na Menem, a nad nim twierdza Marienberg.

Stuttgart: Mercedes i świnie

W Stuttgarcie poszedłem do Muzeum Mercedesa. Historię marki ogląda się tam piętrami, od pierwszych samochodów aż po dzisiejsze.

Budynek Muzeum Mercedesa w StuttgarcieJeden z pierwszych mercedesów na ekspozycjiPapamobile na bazie Mercedesa klasy GBolid McLaren Mercedes z Formuły 1
Muzeum Mercedesa: budynek, jeden z pierwszych mercedesów, papamobile i bolid McLarena z Formuły 1.

Na obiad trafiłem w miejsce z zupełnie innej bajki: do Muzeum Świń, które ma w tym samym budynku restaurację. Zjadłem Maultaschen, szwabskie pierogi, czyli coś, czego w Stuttgarcie po prostu trzeba spróbować. Przy muzeum stał stary tramwaj przerobiony na świnię, więc zdjęcia nie mogło zabraknąć.

Stary różowy tramwaj z przodem przerobionym na głowę świniSzyld Stuttgarter Schlachthof i Schweine Museum na ścianie budynku
Świński tramwaj i wejście do Muzeum Świń w Stuttgarcie.

Ulm

W Ulm stoi katedra z najwyższą wówczas wieżą kościelną na świecie; rekord odebrała jej dopiero jesienią 2025 roku Sagrada Família. Kiedy tam byłem, część wieży stała w rusztowaniach. Nad Dunajem zrobiłem sobie zdjęcie, na którym widać ją nad dachami starego miasta.

Katedra w Ulm z wieżą częściowo w rusztowaniachAdam nad Dunajem w Ulm, w tle wieża katedry
Katedra w Ulm i ja nad Dunajem, z jej wieżą w tle.

Neuschwanstein

Z Augsburga pojechałem w stronę Alp, żeby w drodze do Monachium zwiedzić Neuschwanstein, czyli zamek, na którym wzorował się bajkowy zamek Disneya.

Fontanna z posągiem na starym mieście w AugsburguGotycki kościół i wieża przy torach tramwajowych w AugsburguAdam na tle zamku Neuschwanstein
Stare miasto w Augsburgu i ja pod zamkiem Neuschwanstein.

Monachium

W Monachium zwiedziłem stadion Bayernu, Allianz Arenę. Dalej nie jechałem już sam: dalszą część trasy, przez Ratyzbonę i Norymbergę, zrobiłem w towarzystwie.

Odeonsplatz w Monachium po deszczu, po prawej FeldherrnhalleAllianz Arena w Monachium pod pochmurnym niebem
Odeonsplatz z Feldherrnhalle po prawej i Allianz Arena.

Czy było warto

Pod koniec maja, na trzydzieste urodziny, przeszedłem w Bawarii 100 kilometrów w 24 godziny w Mega Marschu München. Niecałe dwa tygodnie później kilometry robiły już za mnie pociągi.

Pod zdjęciami z wycieczki napisałem wtedy krótko: wycieczka mega udana, polecam podróże za 9 euro. Kawałek świata zwiedzony.