
Aktywność
Rower, sto kilometrów marszu w dobę i honorowe oddawanie krwi.


Ponad dwadzieścia litrów krwi i certyfikat B2 w załączniku
Krew oddaję od ponad piętnastu lat, przede wszystkim w Polsce, a kilka razy oddawałem ją też w Niemczech. O czterech odznakach, czekoladach, lekach za zero złotych i o tym, jak w niemieckiej klinice musiałem udowodnić, że wystarczająco dobrze znam niemiecki.
Niemcami nad morze, Polską do domu
Trzy dni, około 300 kilometrów i namiot spakowany razem z prowiantem. Śpiwór, niestety, już nie. O mojej pętli dookoła Zalewu Szczecińskiego, wietrze, wertepach i śniadaniu w McDonaldzie zamiast basenu.
Wyniki wyszukiwania
Nie ma wpisów pasujących do tego hasła. Spróbuj krótszego słowa albo innego tematu.